Dwa razy Annapurna

Jeszcze nigdy w historii południowej ściany Annapurny nie miały miejsca dwa tak znaczące dla alpinizmu wydarzenia jak solowy wyczyn Ueli Stecka i przejście dwójki Benoist – Graziani. Niebywałe jest także to, że oba wejścia miały miejsce niemal w tym samym czasie; od wejścia Stecka do wejścia Francuzów minęło 13  dni. To co zrobił Steck buduje nowy standard w himalaiźmie. Mam wątpliwości, czy znajdzie się w miarę szybko ktoś, kto podniesie poprzeczkę „powieszoną” przez Szwajcara. Także przejścia dwójki Benoist – Graziani jest niebywałym wyczynem w historii zwanej alpejskim stylem w Himalajach. Byłem w poludniowej ścianie dwa razy; w 2004 i rok pźniej i dlatego chylę czoło przez nimi. Kapelusze z głów przed odwagą, odpornością na ekspozycję, błyskotliwą techniką alpinistyczną i niebywałą wydolnością fizyczną Stecka. Wykorzystał wszystkie swoje atuty, doświadczenia z poprzednich wypraw, choćby południowej ściany Shisha Pangma. O biegach na Eigerze i Materhornie nie wspomnę. Francuzi też mi zaimponowali. Weterani wielu wybitnych, wielkościanowych wspinaczek w Himalajach, rozegrali to wejście ze spokojem, choć warunki ich chłostały. Nie ma co komentować tych wejść. Trzeba je podziwiac i analizować, bo to znakomity materiał pokazujący „kuchnię” obecnych trendów w himalaiźmie. Oczywiście, takie wspinanie nie jest dla każdego, tylko dla najlepszych, ale ….

Pogrzebałem w archiwach wyjazdowych i znalazłem kilka zdjęć z tamtych okolic. My byliśmy na drodze angielskiej, która jest (patrząc na ścianę) na lewo od miejsca walki Stecka i Francuzów ale ani nastromienie ani teren specjalnie się nie różnią. Na początek kilka dalekich planów. Poniżej kilka innych zdjęć, od bardziej en face i samej górnej ściany po zdjęcie z naszego cruxa na wysokości 7300 m.